Piotr Surowiecki - prosto o rzeczach ważnych Piotr Surowiecki

Twoje 5 zł to potęga, użyj jej!

Zło, agresja, pogubieni ludzie - obraz współczesnej Polski może przytłaczać. Co można zrobić? Nie, nie napiszę o modlitwie.

autor: Piotr Surowiecki | opublikowany: 2020-10-25 08:12

Nie chcę deprecjonować modlitwy, ona jest potęgą, ale o niej napisano i pisze się wiele. Ale jeśli nie jesteśmy klauzurowymi zakonnicami to modlitwa jest ledwie połową drogi do dobrych rzeczy, druga połowa to czyn. Jaki konkretnie czyn? Łatwy, możliwy dla każdego z nas. My w Polsce zbyt łatwo ulegamy iluzji, że wszystko zależy od rządu. Dojdzie do władzy jakiś dobry człowiek, katolik, poukłada wszystko, przeprowadzi nasze poglądy, będzie super. To złudzenie. Rządzący działają tylko w ramach, które akceptuje znaczna część społeczeństwa, w praktyce nie mają wielkiej swobody manewru, bo tę wyznaczają poglądy Polaków, które płyną z mediów, szeroko pojętej kultury, rozmaitych organizacji, kontaktów międzyludzkich. Oczywiście, polityka i prawo też w jakiś sposób kształtują społeczeństwo, ale nie należy przeceniać ich wpływu. Wszystko zależy od tego co jest w sercach Polaków. Nawet cyniczni politycy będą robić dobre rzeczy, jeśli "zmuszą" ich do tego sondaże. A z drugiej strony - nie da się człowieka zmusić do dobra, do miłości. Można wprowadzać restrykcje, które ukrócą złe zachowania, ale najskuteczniejszy sposób to przemiana ludzkiego serca tak by on po prostu chciał dobrze żyć. Tego nie zrobi premier, prezydent czy minister edukacji. To sprawa świetlicy dla dzieci, domu dla samotnej matki, dobrej płyty muzycznej, sióstr klauzurowych otaczających nas modlitwą, rekolekcji ratujących małżeństwa, dobrych mediów katolickich, wartościowych kanałów na YT, edukacji, ducha misyjnego... lista jest bardzo długa. Możesz coś z tego zrobić? Świetnie, ale większość z nas nie ma do tego czasu, głowy czy możliwości. Ale regularnie przeznaczone 5 zł z twojego portfela może wspomóc mnóstwo tego typu inicjatyw, które nie mogą rozwijać się z braku funduszy. Pieniądze dają naprawdę ogromne możliwości. Korporacje chojnie dotują lewicowe ruchy, szejkowie budują w Europie meczety, a my? Trzeba wzbudzić w sobie ducha finansowej odpowiedzialności. Nie mamy wielu milionerów, ale nas, katolików, patriotów jest bardzo wielu, często już przyzwoicie ustatkowanych i zdolnych do tego by regularnie przeznaczyć choć trochę funduszy na dobre dzieła. To może być naprawdę istotna siła. Konkret! Ustalamy sobie kwotę, którą miesięcznie bądź tygodniowo chcemy przeznaczać na dobre cele - ewangelizacyjne, dobroczynne, społeczne. Niech będzie to choć 5 zł tygodniowo, a jeśli sytuacja materialna pozwala nam na więcej to i 20, 50, a może 100 zł. Ważne, żeby było to regularnie. I co tydzień, być może w niedzielę, robiąc jakiś przelew możemy poczuć ogromną satysfakcję, że dzięki nam Polska właśnie zmienia się na lepsze, wykonuje krok w dobrym kierunku. Mamy na to konkretny wpływ. Komu? Trzeba się rozejrzeć. Widzimy w mediach czy w swoim otoczeniu organizacje, media czy wspólnoty, które ewidentnie robią dobre rzeczy. Odpalmy im kilka złotych! Jakiś czas temu powstał bardzo wartościowy serwis www.katolikwspiera.pl, który przedstawia rozmaite projekty szukające funduszy. Można je wygodnie przeglądać wg. kategorii (np. dobroczynne, media, kultura), sprawdzić dokładnie cele, potrzebne kwoty. Szczerze polecam. W dzisiejszym świecie ogromną rolę pełnią media, to one kształtują nasze postrzeganie świata, często też system wartości. Dlatego z tej puli dobroczynnej warto wspierać katolickie czy prawicowe media, np. kupić czasem dobry tygodnik, nawet jeśli nie mamy czasu czytać go od deski do deski. Dzięki temu wspieramy redakcję, pozwalamy na rozwój czy tworzenie nowych kanałów dotarcia do widzów, np. na portal internetowy. Tu więcej o pismach dla dzieci i młodzieży. Warto przelać coś na dobre rozgłośnie radiowe czy telewizje internetowe. Podsumowanie Widzimy, że Polska nie zawsze idzie w dobrą stronę, ale kluczowe jest by zrozumieć, że mamy na to wpływ. Przez modlitwę, czyn i 5 zł, które w naszym portfelu przebiera nóżkami, aby zrobić coś dobrego. Wbrew pozorom to wielka siła, ale tylko wtedy jeśli zaczniesz jej używać - i to używać regularnie.