Piotr Surowiecki - prosto o rzeczach ważnych Piotr Surowiecki

Czy głosowanie na Bosaka pomoże Trzaskowskiemu kosztem Dudy?

Na tytułowym przykładzie warto rozważyć jak działają wybory prezydenckie, aby nie dać się zmanipulować.

autor: Piotr Surowiecki | opublikowany: 2020-02-18 21:08 | ostatnia aktualizacja: 2020-06-20 21:08

O co chodzi? To ogólna sytuacja, ale rozważamy ją na przykładzie konkretnych kandydatów - wtedy łatwiej to zrozumieć, poza tym pytanie o tych właśnie kandydatów zadaje obecnie wiele osób. Można jednak podstawić tam nazwiska dowolnych innych kandydatów - w tym mechaniźmie chodzi tylko o to jakie kto ma poparcie w sondażach. Andrzej Duda ma w sondażach wysokie poparcie, nieco niższe ma Rafał Trzaskowski. Mają oni wyraźnie wyższe poparcie w sondażach niż pozostali kandydaci, w tym i Krzysztof Bosak. Krąży więc taka myśl: "Najważniejsze, żeby nie wygrał Trzaskowski. Duda może nie jest idealny, ale dużo lepszy od niego. Nie ma co głosować więc na Bosaka, bo przez to Duda będzie miał mniej i wygra Trzaskowski". Jak jest naprawdę? Głos oddany na Krzysztofa Bosaka tak samo obniża poparcie dla Rafała Trzaskowskiego jak głos oddany na kogokolwiek innego, np. na Andrzeja Dudę. Taki głos przybliża do II tury Krzysztofa Bosaka kosztem innych kandydatów - to wszystko. Jeśli więc pierwszorzędnym naszym celem jest, żeby nie wygrał Trzaskowski, a drugorzędnym żebym wygrał Bosak (ewentualnie np. Duda jako mniejsze zło), to możemy spokojnie głosować na Krzysztofa Bosaka - w ten sposób zbliżamy się do obydwu tych celów. Ktoś powie, że głosowanie na Krzysztofa Bosaka może sprawić, że Andrzej Duda nie wygra w pierwszej turze (w pierwszej turze wygrywa ten kto zdobędzie powyżej 50% głosów), a w drugiej to Trzaskowski może wygrać. No ale jeśli Duda miałby rzeczywiście takie powodzenie wśród wyborców Bosaka, że dzięki nim wygrałby w I turze, no to w drugiej turze wyborcy Dudy znów zagłosują na Dudę, a część wyborców Bosaka już na Dudę i mamy to co mielibyśmy w pierwszej turze. Można oczywiście wchodzić w skomplikowane rozważania, że coś się w drugiej turze zmieni, no ale z drugiej strony można też stwierdzić, że brak Krzysztofa Bosaka przysporzy głosów Trzaskowskiemu, bo np. część wyborców wolnorynkowych nie będzie chciała poprzeć Dudy itp. itd. Także są to już raczej dość niepewne gdybania i chyba zbyt iluzoryczne, aby na ich podstawie podejmować decyzję. Podsumowanie Wybierajmy kandydata, który odpowiada naszym poglądom. Jeśli jest to kandydat z dobrymi sondażami, wtedy głosujemy na niego. Jeśli jednak ma w sondażach poparcie poza najlepszą dwójką, to również powinniśmy na niego głosować. Takie głosowanie bowiem nie ułatwi nikomu innemu zwycięstwa, nie sprawi też, że ktoś wygra wcześniej w pierwszej turze (chyba, że ten na kogo głosujemy). A w drugiej turze - jeśli nasz kandydat nie wejdzie - będzie można już głosować na "mniejsze zło". Myśl do zabrania ze sobą: głos na kandydata X w wyborach prezydenckich pomaga tylko jemu, innym zaś kandydatom poparcie obniża.