Piotr Surowiecki - prosto o rzeczach ważnych Piotr Surowiecki

Twoje dziecko wychowuje ulica

Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że twoje dziecko wychowuje przysłowiowa ulica, a ty nawet o tym nie wiesz.

autor: Piotr Surowiecki | opublikowany: 2020-01-17 20:56

Tekst stanowi próbę odpowiedzi na pytanie: Czy kupić dziecku smartfona? Jak to możliwe skoro dzieciak tylko czasem pójdzie na chwilę z kolegami na dwór, raczej chodzi na zorganizowane zajęcia dodatkowe, a poza tym siedzi w domu, odrabia lekcje i spędza trochę czasu ze smartfonem czy komputerem? Ano właśnie, chodzi o to ostatnie, czyli o dostęp do Internetu. W dzisiejszych czasach niemal każdy Internetu używa i wie jak wspaniałe to narzędzie, więc ostrzeganie przed złem Internetu jest raczej ignorowane jako "nawiedzone", a zdrowe podejście to po prostu powiedzieć dzieciakowi, że jak widzi jakieś głupoty czy golasy, to żeby szybko wyłączył. No i od czasu do czasu zerkniemy mu przez ramię... bez przesady, musi się uczyć Internetu i samodzielności, a poza tym to mądry dzieciak! Jeśli tak podejdziemy do sprawy, to raczej będziemy mieli kłopot. Internet jest odbiciem świata i tak jak w rzeczywistym świecie jest w nim mnóstwo dobra i mnóstwo zła. Czy naszego dzieciaka zostawimy samego na kilka godzin w środku miasta? Często boimy się go nawet po osiedlu puścić i do 3 klasy mnóstwo rodziców odprowadza dzieci do szkoły. Co więcej, Internet jest raczej karykaturalnym odbiciem świata, ze względu na anonimowość dużo więcej w nim zła. Statystyki mówią, że co dziesiąta strona w Internecie to pornografia (czy 10% lokali handlowo-usługowych w mieście to burdele?), a co więcej - 1/3 ruchu (transferu) w sieci, to ruch związany z pornografią (czy 1/3 ludzi idących w mieście po ulicy...?). Dodatkowo jeszcze znika wiele barier, dziecko samo w mieście nie pójdzie do prostytutki, nie będzie opowiadało przypadkowym przechodniom o sobie, nie będzie widziało brutalnych scen czy horrorów, a za wiele rzeczy musi zapłacić. W Internecie to wszystko dzieciak ma dostępne i za darmo. Jeśli zatem porównujemy zupełną swobodę korzystania z Internetu przez dzieciaka do zostawienia go samego na dworze, to nie do osiedla i placu zabaw z kolegami czy drogi do szkoły, ale raczej do centrum dużego miasta, wieczorem, gdy kwitnie tzw. życie nocne, różnego rodzaju lokale są czynne, samochody jeżdżą szybko po ulicach, a dzieciak ma w kieszeni pełno pieniędzy i może iść gdzie chce. Powiemy, że nasze dziecko jest mądre, że ostrzegaliśmy i na pewno wyłączy, jak zobaczy coś głupiego. Oczywiście, na początku będzie wyłączało, pornografia czystego człowieka obrzydza, ale te nawet chwile widziane obrazy zostają, rozmyśla się o nich, poza tym w Internecie to aż pcha się w oczy - chyba wszystkie najpopularniejsze portale zawierają na stronach głównych erotyczne zdjęcia, może nie z nagością, ale z pozami, skąpą bielizną, nie wspominając już o tekstach. Na początek takie rzeczy, potem coraz twardsze. Jak zaczniemy od ok. 7 lat, to w wieku 12 lat na pewno już z pornografią się zetkniemy. I czy dziecko będzie potrafiło ją odrzucić? 62% polskich mężczyzn-internautów szuka pornografii w Internecie. Dorośli sobie z tym nie radzą, to jest ogromny magnes i uzależnienie, to jak dziecko sobie z tym poradzi? Może dlatego o tym temacie tak niewiele się mówi: kobiety mogą nie wiedzieć o powszechności tego problemu wśród mężczyzn, a przynajmniej żyją w głębokim przekonaniu, że nie dotyczy on ich rodziny, a mężczyźni niestety sami często mają z tym problem (statystycznie większość - jak widać z tych 62%), więc temat raczej pomijają. Co robić? Trzeba się przede wszystkim tematem zainteresować i dogłębnie go w rodzinie rozważyć - mama i tata muszą o tym ze sobą porozmawiać, a nie puszczać sprawę na żywioł. Konkretne kroki to temat na osobny artykuł, tutaj jedynie zasygnalizuję kilka podstawowych spraw. Po pierwsze jak najpóźniej kupić dziecku smartfon z dostępem do Internetu. W podstawówce nie jest on zupełnie do niczego potrzebny, wystarczy Internet na komputerze w domu oraz zwykły telefon (dzowni, smsuje, ma mp3, aparat, a bateria trzyma wiele dni; przykładowy model tańszy, przykładowy model droższy). Smartfon ma silny potencjał uzależniający (wystarczy popatrzeć na dzieci wracające ze szkoły do domu), dziecko zawsze ma go przy sobie, nie ma wyraźnej granicy, że "teraz siedzę i korzystam z Internetu" itd. Znam dzieci, które nie mają smartfonów i to nieprawda, że są wyalienowane ze środowiska - mają normalne relacje z rówieśnikami. Po drugie zdecydowane "nie" dla własnego komputera we własnym pokoju. Wspólny komputer rodzinny, jeśli potrzebujemy więcej to i 2 czy 3, z których korzystamy w jakiejś wspólnej przestrzeni np. salonie i to tak, że ekran mniej więcej widać. Po trzecie oprogramowanie do kontroli rodzicielskiej na wszystkich urządzeniach, z których korzystają dzieci. W Windows 10 takie możliwości są wbudowane i bardzo dobrze działają: filtry domyślnie blokują nieodpowiednie strony, mamy też możliwość blokowania lub nie konkretnych adresów, na mejla możemy dostawać raport o odwiedzanych stronach, używanych aplikacjach, godzinach przed komputerem itp. Mnóstwo opcji od razu dostępnych w systemie, jest też aplikacja Microsoftu, która te same możliwości daje na smartfonach. Tu więcej na ten temat, ale są też programy innych firm. Warto pamiętać, że dziecko mające z pornografią regularny kontakt, będzie miało zupełnie zniszczoną seksualność i będzie mu bardzo trudno nawiązać normalną relację z kobietą (czy mężczyzną, bo dziewczyny też się uzależniają, choć dużo rzadziej), a droga do zdrowia będzie bardzo trudna. To uzależnienie, jak alkoholizm. Widzimy czasem ludzi zniszczonych przez ten nałóg, czy chcemy podobnego losu dla naszego dziecka? --- Tekst napisałem w 2016 roku do lokalnego pisma, teraz jedynie go przeredagowałem i dostosowałem do obecnych czasów. Dlaczego? Bo problem stał się dużo bardziej palący ze względu na smartfony, które mają niemal wszystkie dzieci już w pierwszych klasach podstawówki. Cieszę się jednak, że problem został w końcu zauważony i obecnie dyskutuje się o ograniczeniach dostępu dzieci do pornografii. Podziękowania dla Stowarzyszenia Twoja Sprawa!